Zawiść

O zawiści mówimy wówczas, kiedy pożądamy rzeczy, które ma ktoś inny, jego sytuacji, pozycji, inteligencji i podobnych temu przymiotów. Często nie dość, że kłębi się w nas pożądanie, odczuwamy cudze sukcesy jako niesprawiedliwość w stosunku do nas. Temu, kto jest obiektem naszej zawiści, życzymy jak najgorzej. Zwykle się tego wstydzimy i niestety, jest czego. Skąd bierze się to paskudztwo i jak je pokonać? Zwykle bardzo trudno sobie z nim poradzić, bo wynika z naszego dzieciństwa. Przecież cała podstawówka a często też i wyższe stopnie edukacji to prawdziwy festiwal porównywania ("Kasia dostała piątkę, czemu ty Aniu tylko cztery z plusem?"). Uczymy się oceniać siebie przez pryzmat innych. A to już prosta droga w złym kierunku. Bo przecież zawsze znajdzie się ktoś lepszy. Pomyśl jakie to zabawne - to tak jakby papież nie był zadowolony, bo jest TYLKO papieżem, a przecież mógłby być świętym. Albo szef wielkiej korporacji uważał, ze mało znaczy, bo nie włada żadnym państwem. Poza tym przeświadczenie, że powinniśmy mieć wszystko to, co mają inni jest po prostu - dobitnie mówiąc - śmieszne, absurdalne i głupie.